"...praktyka pokazuje, że
obywatel mający rodzinę może przetrzymać oblężenie, nawet ze strony
państwa, ponieważ ma kogoś, kto będzie stać przy nim na dobre i na złe -
szczególnie na złe." (G.K. Chesterton, „Zabobon rozwodu”, Wyd. Diecezjalne, Sandomierz. 2012)
Rozdział trzeci.
Od dawna próbuje się w dziwnie konsekwentny sposób ukryć fakt, że Francja jest chrześcijańskim krajem. Niewątpliwie uczestniczyli w tym spisku Francuzi, i niewątpliwie również Francuzi - choć ja sam spotkałem się tu jedynie z Anglikami - na tej samej zasadzie próbowali ukryć fakt, że Balzak był chrześcijańskim pisarzem. Zacząłem czytać Balzaka na długo po przeczytaniu jego wielbicieli; nigdy nie napomknęli oni o tej prawdzie. Dowiedziałem się, że jego książki miały żółtą oprawę i były "całkiem bezczelnie francuskie”, choć mogło nie być dla mnie jasne, dlaczego bycie francuskim miało być bezczelnością u Francuza. Czytałem bardziej prawdziwy opis "realistycznego czarodzieja Komedii ludzkiej" i przekonałem się o jego prawdziwości.Balzak z pewnością jest geniuszem podobnym do opisywanego przez siebie artysty, który potrafił narysować miotłę w taki sposób, że wiadomo było, że zamieciono nią pokój po morderstwie. Meble są u Balzaka bardziej ożywione niż postacie w wielu sztukach.





